Kolumnada
Beztrosko płyną chwile mieszkańcom Poznania i turystom. Niektórzy z nich spragnieni odpoczynku i orzeźwienia wstąpią pod płócienne arkady miejsca o wszystko mówiącej nazwie BEE JAY'S. Otóż to co zaproponowali managerowie tej knajpy zakrawa na skandal, przynajmniej dla mnie... Pragnąłbym żeby takie potwory były w domenie jakiegoś nieprzekupnego konserwatora zabytków. I w ogóle no comment.
Swoją drogą - zdaje się, że poprzedniego lata, mialem tam okazje obejrzeć bulwersującą scenkę, z której wynikało, że gość jest dla kelnera, a nie na odwrót. Omijam to miejsce szerokim łukiem od dawna, więc myślę że głowice z liścmi akantu nic w tej kwestii nie zmienią. Mam nawet podejrzenia, że wmontowano w nie jakis generator fal zachęcających, ale z uwagi na moją polaryzację, albo może ze względu na występowanie w pobliżu mojego patrona, boga wojny, oddziaływanie odnisło skutek odwrotny.


0 koment:
Prześlij komentarz